Salon ozdobiony nowymi płytkami

Salon ozdobiony nowymi płytkami

W salonie przyjmowani są goście, dlatego jest najbardziej reprezentacyjnym miejscem w domu. I choć tam koncentruje się życie rodzinne, podłoga w pokoju dziennym jest mniej obciążona. Przyjmuje mniejszy ruch niż przedpokój lub łazienka, szczególnie w ciasnych mieszkaniach bloków z poprzedniej epoki. Dlatego płytki mogą mieć niższą klasę ścieralności. Wybierając płytki do salonu, należy już w sklepie dowiedzieć się o parametrach wytrzymałościowych terakoty. Natomiast jeśli salon jest połączony z balkonem lub tarasem, wytrzymałość płytek na ścieranie musi być większa. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Z ogrodu na taras i dalej do domu wnoszony będzie piasek. Gres na balkonie ma duża wytrzymałość, jednak płytki w salonie zwykle są mniej odporne. Innym parametrem powierzchni terakoty jest szkliwienie. Jeśli zdecydujemy się na szkliwione kafelki, należy z wyposażenia pokoju wyeliminować wszystkie metalowe okucia mebli. W pełni szkliwione powierzchnie lub lappato nie lubią ściernego piasku i niezabezpieczonych ślizgów kanap, lub nóg stołów z twardego drewna.

Niezniszczalna podłoga

Niezniszczalna podłoga

W paryskim bistro widząc człowieka pijącego poranną kawę z rogalikiem, dziwiłem się, dlaczego za każdym razem rano powtarza ten sam rytuał. Słodził kawę i łamał croissant nad filiżanką. Okruchy ciasta wpadały do wonnego cappuccino. Kiedyś, po wielu miesiącach oglądania tej samej sceny, odważyłem się, by podejść do Francuza i zapytać, dlaczego kruszy do kawy. Odpowiedź wprawiła mnie w osłupienie. Powiedział – ja proszę pana, szanuję to tworzywo i pracę ludzi, którzy trudzili się, by powstała ta rzecz. Jak się później dowiedziałem, był mistrzem kamieniarskim w podparyskim kamieniołomie. Wydobywał płyty marmurowe, a podłoga, z których ją robił, wyglądała jakbyś chadzał po wodzie. Potrafił odczytać słoje i rysunek, tak że tworzyły wzory niespotykane nigdzie indziej. Ceny jego podłóg były trzy razy wyższe od zestawów z tej samej wytwórni, ale wykonanych inną ręką. Rzemieślnik artysta do pracy jeździł metrem i co rano przesiadywał nad kawą w bistro opodal stacji metro. W wolnych chwilach, z odpadów kamienia robił kamienne pudełka do szachów.